Ten człowiek żyje w maszynie od 66 lat!

W XX wieku wraz z rozwojem technologii odkrywano coraz to nowe rozwiązania m.in. w medycynie. Jednym z nich było tzw. „żelazne płuco” ratujące życie ludzi, których zaatakowała epidemia polio. Jednym z jej najgorszych powikłań było osłabienie mięśni, w tym mięśni klatki piersiowej powodując poważną niewydolność oddechową.

Zdjęcie Ten człowiek żyje w maszynie od 66 lat! #1
źródło: https://pl.pinterest.com/pin/538532067936503745/

Maszyna była jedynym ratunkiem dla osób, którym udało się zwalczyć chorobę. Wytwarza ona podciśnienie, które pozwalało imitować naturalny mechanizm wymiany gazowej organizmu.

Zdjęcie Ten człowiek żyje w maszynie od 66 lat! #2
źródło: https://pl.pinterest.com/pin/538532067936503748/

Niestety, w żelaznym płucu utknęło wiele osób, które od kilkudziesięciu lat żyją zamknięci w maszynie.

Zdjęcie Ten człowiek żyje w maszynie od 66 lat! #3
źródło: https://www.yenisafak.com/hayat/65-yildir-bu-aletin-icinde-yasiyor-2841914

Jedna z takich osób jest Paul Alexander z Dallas, który jest uwięziony w „respiratorze” niepzrwanie od 1952 roku.

Choroba dotknęła go w wieku 5 lat. Niestety on, jak i inne osoby z czasem zaczęły mieć poważne problemy z maszyną- z czasem zaczęła się psuć, a jej produkcja zakończyła się w latach 50. wraz wynalezieniem szczepionki na tą chorobę.

Zdjęcie Ten człowiek żyje w maszynie od 66 lat! #4
źródło: https://pl.pinterest.com/pin/538532067936503754/

Pomimo choroby i niekonwencjonalnego trybu życia Paul starał się funkcjonować jak normalni ludzie. Mieszkał w akademiku, studiował prawo, a czasem uczestniczył nawet w procesach na sali sądowej. Wtedy mógł opuszczać swoje „płuco” na 4 godziny dziennie. Teraz ni jest to już możliwe.

Zdjęcie Ten człowiek żyje w maszynie od 66 lat! #5
źródło: https://pl.pinterest.com/pin/538532067936503763/

Z biegiem czasu większość chorych zdecydowało się na tracheotomię (połączenie rurki bezpośrednio do tchawicy) oraz korzystanie z respiratora przenośnego. Mimo takiej możliwości Paul jak i większość osób dotkniętych chorobą nie zdecydowało się na opuszczenie żelaznego płuca. Chwalą sobie nieinwazyjność metody oraz brak potrzeby przebywania pod stałą opieką lekarzy.

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *