Sezon na kleszcze trwa. Czym je skutecznie odstraszyć?

Sama myśl o kleszczu wysysającym z nas krew wywołuje ciarki na całym ciele. Niestety, jest się czego bać. Borelioza czy odkleszczowe zapalenie opon mózgowych są chorobami o bardzo poważnych konsekwencjach, dlatego trzeba uważać, czy przypadkiem nie wracamy ze spaceru po parku z nieproszonym gościem. To samo dotyczy psów – zawsze należy uważnie sprawdzić, czy nasz pupil nie ma na sobie kleszcza. O ile w przypadku psa można kupić kropelki, tabletki lub specjalną obrożę odstraszającą m.in. pajęczaki, tak ludzie mają trudniejszą sytuację. Jeśli absolutnie nie jesteście w stanie znieść zapachu chemicznych środków na insekty, mamy dla Was inne rozwiązania.

Dla tych, którzy stawiają na naturalne specyfiki odstraszające kleszcze, istnieje szeroki wybór możliwości. Szczególnie godne polecenia są olejki zapachowe, które można kupić, chociażby w popularnych drogeriach. Zapachy, które sprawdzą się, to drzewo herbaciane, eukaliptus, słodki migdał, trawa cytrynowa czy mięta pieprzowa. Należy pamiętać, że tylko olejek z drzewa herbacianego może być nanoszony bezpośrednio na skórę. Resztę olejków koniecznie trzeba najpierw rozcieńczyć. Wystarczy dodać kilka kropel ulubionego olejku do pięćdziesięciu mililitrów oleju roślinnego, na przykład tego z pestek winogron. Gotowym specyfikiem nacieramy skórę, szczególny nacisk kładąc na jej odsłonięte fragmenty. Warto też skropić ubranie, bo kleszcze mają tendencje do chodzenia po odzieży, zanim znajdą sobie idealne miejsce do wbicia się w skórę.

Zdjęcie Sezon na kleszcze trwa. Czym je skutecznie odstraszyć? #1

Dobrym pomysłem jest także zastosowanie ziół. Szałwia zdecydowanie odstrasza kleszcze, dlatego latem dobrze jest nie tylko przetrzeć nadgarstki i kostki tym ziołem, ale i pić herbatę. Pomoże też wspomniana już mięta pieprzowa oraz geranium. Ponoć kleszcze nie znoszą jeszcze jednego zapachu – róż.

Jak widać, wybór jest spory, a to od nas zależy, czy kupimy gotowy spray w aptece, czy sami przygotujemy olejek. Tak czy siak, koniecznie trzeba się zabezpieczyć, a po każdym wypadzie na łono natury dokładnie sprawdzić, czy nie ma gdzieś kleszcza. W końcu łatwiej jest zapobiegać niż leczyć.

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *