Punkty karne – tanio sprzedam! Nietypowy handel w Polsce kwitnie!

Wszyscy myśleliśmy, że handel punktami karnymi to „relikt” przeszłości. Jednak wpisując odpowiednią frazę w wyszukiwarkę google, już po kilku chwilach zobaczymy mnóstwo ogłoszeń. Jak widać, handel punktami karnymi kwitnie.

O co w tym chodzi?

Najczęściej zawodowi kierowcy korzystają z takich usług. Szczególnie w sytuacji, kiedy zbliżają się do limitu punktów. Nie chcąc stracić uprawnień, korzystają z tego typu ogłoszeń.

Kto na tym zarabia?

Ci, którzy mają prawo jazdy, a samochodem jeżdżą bardzo rzadko lub wcale.

Jak wyglądają takie ogłoszenia?

Najczęściej treść jest bardzo podobna. „Witam! Przyjmę punkty karne, 1 pkt = 100 złotych. W razie pytanie proszę o kontakt mailowy” lub „Kupię punkty karne. Wezmę na siebie punkty karne z fotoradaru. 200 złotych za 1 punkt”.

Tego typu ogłoszeń w sieci znajdziemy mnóstwo. Dodatkowo przy niektórych ogłoszeniach możemy zobaczyć dokładny opis wyglądu osoby, która chce przyjąć na siebie punkty karne. Niektórym zależy na tym, aby znaleźć osobę, która z wyglądu jest do nich podobna.

Trzeba zaznaczyć, że cały proceder sprzedaży punktów karnych dotyczy wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. Gdy zdjęcie jest mało wyraźne, kierowcy często zeznają, że nie pamiętają, kto akurat w tym dniu prowadził ich pojazd. W takich sytuacji otrzymują oni 500 złotych mandatu, ale już bez punktów karnych.

Zdjęcie Punkty karne – tanio sprzedam! Nietypowy handel w Polsce kwitnie! #1

Jednak kiedy zdjęcie z fotoradaru jest wyraźne, to ciężko się z tego „wywinąć”. W takiej sytuacji kierowca musi wskazać, kto prowadził jego pojazd w chwili zrobienia zdjęcia.

I tutaj z pomocą przychodzą wspomniane wyżej ogłoszenia w internecie. Oczywiście cały proceder „sprzedaży punktów” jest nielegalny. Grozi za to kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

A przecież ilość punktów karnych można zmniejszyć i to w całkowicie legalny sposób! Są przecież tzw. kursy reedukacyjne. Każdy kierowca, który ma prawo jazdy dłużej niż 12 miesięcy, może skorzystać z tej opcji raz na pół roku. Oczywiście dotyczy to kierowców, którzy nie przekroczyli 24 punktów karnych. Taki kurs trwa kilka godzin i kosztuje 300 złotych. Po takim kursie kierowcy zostaną anulowane punkty, a dokładnie 6. Trzeba także pamiętać, że punkty karne znikają z naszego konta po roku od ich przyznania.

Niektórzy, mimo że jeżdżą „normalnie”, to mają pecha i często łapią punkty karne. Inni z kolei szaleją na drogach, a punktów „nie zbierają”.

Do której grupy należysz?

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *