PAPIEŻ W LIMUZYNIE NA AUTOSTRADZIE

Papież jedzie swoją limuzyną po autostradzie, jak zwykle znudzony z tyłu, dłubie kozy z nosa i wyciera w siedzenie i nagle wpada na genialny pomysł… Każe swojemu kierowcy się zatrzymać i mówi:
– Janie dziś ja poprowadzę
– Ale Wasza świętobliwość jak to tak
– Nie interesuj się, siadaj z tyłu ja prowadzę..

No i przesiedli się, papież zasuwa 200 na godzinę, miska ucieszona… i nagle z tyłu widać w lusterkach niebieskie światła…
Papież zjeżdża na pobocze.. Policjant wysiada podchodzi do samochodu, puka w przyciemniane szyby ( z przodu też były przyciemnione. A co? Nie mogą?) szyba się opuszcza i policjant staje jak wryty, no bo wiadomo papież Jan Karlos.

– słucham synu?
– momencik…

Policjant biegnie do swojego radiowozu i od razu do radia:
– łączcie mnie z komendantem….
Komendant się odzywa:
– słucham co się tam dzieje?
– panie komendancie zatrzymałem ważną osobistość za przekroczenie prędkości, co mam robić?
– kogo zatrzymałeś, że mi dupę zawracasz? Premiera? Prezydenta?
– nie wiem…
– JAK TO K**WA NIE WIESZ!?
– nie wiem Panie komendancie ale k**wa papież jest jego kierowcą….

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *