Nauczyciele, rolnicy, a teraz taksówkarze! Ulice zablokowane przez strajkujących.

Kwiecień dopiero co się zaczął, a już przyniósł wiele emocji, niestety niekoniecznie pozytywnych. Wygląda na to, że to miesiąc strajków. O swoje walczą już nauczyciele i rolnicy, a teraz do grona niezadowolonych dołączyli taksówkarze, którzy ósmego kwietnia na cały dzień utrudnili ruch w Warszawie.

Związek taksówkarzy zarządził wielki protest ze względu na pogarszającą się sytuację przewoźników. Zdaniem zrzeszonych kierowców taksówek, rząd nie wspiera ich, tylko „nielegalnych” (jak ich określają) Uber-ów. Przede wszystkim więc taksówkarze domagają się ujednolicenia prawa i jego egzekucji zarówno w zakresie transportowym, karnym, jak i skarbowym. W związku z tym palącą kwestią dla tej grupy zawodowej jest też wstrzymanie ustawy, w której upatrują legalizacji szarej strefy przewoźników, czym w ich odczuciu jest wspomniany Uber czy Taxify. Tzw. Uberlex zakłada wprowadzenie aplikacji mobilnych jako formy płatności, co też nie podoba się strajkującym, którzy najwyraźniej nie chcą iść z duchem czasu. Ten pomysł przypadł za to do gustu klientom, ponieważ aplikacja pozwoliłaby poznać cenę przejazdu przed a nie po fakcie.

To ukróciłoby też nadużycia np. względem obcokrajowców, którym zdarza się płacić trzykrotnie więcej za ten sam kurs co Polakom. Aplikacja zamiast taksometru to, jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS, pomysł, który podoba się ośmiu na dziesięciu Polaków. Śmiało można założyć, że do mniejszości „na nie” wliczają się sami taksówkarze. O ile rezygnacja z kas fiskalnych budzi wśród społeczeństwa mieszane uczucia, tak wielu na równi z przewoźnikami nie zgadza się na kolejny pomysł rządu, jakim jest likwidacja egzaminu z topografii miasta, po którym chce się jeździć. Zdaniem pomysłodawców, w naszych czasach jest to zbędne, bo posiadamy odpowiednie aplikacje, które pokierują kierowcę, gdzie trzeba.

Pomysł nowej ustawy jest nowoczesny i sprzyja polityce proklienckiej, co (jakby nie patrzeć) godzi w interesy taksówkarzy. Kierowcy chcą jak najwięcej zarobić, a ich pasażerowie jak najwięcej zaoszczędzić. Oby znalazł się złoty środek…

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *