Martwe ptaki na chodnikach – mroczna strona sylwestra.

Każdego roku fajerwerki powodują cierpienie wielu zwierząt i to nie tylko tych w naszych domach, ale również tych dzikich. Członkowie Nyskiego Pogotowia Opiekuńczo-Adopcyjnego dla Zwierząt ŁAPA, zamieścili zdjęcie dzięcioła, który nie przeżył sylwestrowej nocy. Martwe ptaki na chodnikach to niestety częsty widok po sylwestrowej zabawie.

Martwe ptaki na chodnikach

„Co roku to samo! Po co te zwierzęta ratować, by później w jedną noc je wybić!” – tak napisali na Facebooku członkowie pogotowia ŁAPA. Faktem jest, że fajerwerki, które z wielkim hukiem bawią wszystkich witających nowy rok, są bardzo szkodliwe dla zwierząt oraz dodatkowo zanieczyszczają środowisko. To właśnie dlatego wiele miast rezygnuje z pokazu fajerwerków na miejskich imprezach. Przykładem jest Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk czy Zakopane.

Przed sylwestrem na każdym serwisie informacyjnym mogliśmy przeczytać coś o wpływie fajerwerków na zwierzęta. Słuch zwierząt jest o wiele bardziej wrażliwy od naszego, dlatego, kiedy słyszą wybuch, często wpadają w panikę. Jednak nie tylko psy domowe cierpią. To samo tyczy się dzikich zwierząt np. ptaków.

Martwy dzięcioł

„Ten dzięcioł miał dzisiaj wrócić na wolność, po ponad 3 tygodniach leczenia, znaleziony dzisiaj martwy wraz z innymi drobnymi ptakami (m.in. wróbel)”

Co roku to samo! Po co te zwierzęta ratować, by później w jedną noc je wybić! Ten dzięcioł duży miał dzisiaj wrócić…

Opublikowany przez ŁAPA Nyskie Pogotowie Opiekuńczo – Adopcyjne dla Zwierząt Środa, 1 stycznia 2020

Nie tylko pogotowie ŁAPA opublikowała tego typu materiały. Użytkownicy Twittera również umieścili różne nagrania. Pan Michał Witkowski opublikował nagranie, na którym możemy zobaczyć chodnik usłany martwymi ptakami.

„Warszawa. Ptasie ofiary ludzkiej głupoty”.

Dawid Fabjański z Fundacji Animal Rescue Polska powiedział także, kilka słów o psach, które wystraszone zerwały się ze smyczy i wpadły pod koła samochodów.

„Obydwa psy zerwały się, bo fajerwerki nie były puszczane o północy, a od wczesnych godzin południowych. Opiekunowie psów tak naprawdę nie wiedzą, kiedy mogą wyjść z psami na ostatni przed sylwestrem spacer. Są osoby, które specjalnie rzucały petardy w stronę zwierząt – takie zgłoszenia do nas też docierały. Nasza fundacja zarówno w zakresie potrąceń, jak i złośliwego rzucania petard w stronę zwierząt, będzie kierować zawiadomienia o wykroczeniach na policję”(…) Sama akcja pokazuje, że nasze apele do właścicieli zwierząt przynoszą skutek. W tym roku zgłoszeń było mniej niż w zeszłym. Jednak ciągle apelujemy, aby na spacer przed sylwestrem wyjść wcześniej, sprawdzić, czy czip jest zarejestrowany w bazie danych oraz czy obroża i szelki nie są za luźne. Około czwartej w nocy przestaliśmy otrzymywać zgłoszenia. Kolejne pojawiły się około jedenastej i dotyczyły dzikich zwierząt, którymi też się zajęliśmy”.

A Wy co sądzicie o strzelaniu fajerwerkami? Poważny problem, czy przesada spowodowana modą na pomaganie wykreowaną przez media społecznościowe?

Prosimy o kulturalne wypowiedzi.

 

To może Cię zainteresować: Forfiter ma już 10 lat – przypomnijmy sobie ten kultowy filmik

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *