Kobieta kot! Twierdzi, że jest futrzanym zwierzakiem!

 

Dzisiaj chcielibyśmy przedstawić Wam 31-letnią Kat Lyons, która wzbudza kontrowersje na całym świecie. Kat nie czuje się człowiekiem, a identyfikuje się jako zwierzę, a dokładniej kot. Kat wystąpiła w programie telewizyjnym, gdzie zdradziła szczegóły ze swojego życia. To prawdziwa kobieta kot!

Kobieta kot

To właśnie w programie „Extreme Love” Kat Lyons otworzyła się i uchyliła rąbka tajemnicy.

„Zawsze byłam inna. Zawsze fascynowały mnie koty i sama czułam, że jestem kotem. Żyję jako kot – tym właśnie jestem. Zawsze nosiłam kocie uszy. To zaczęło się w liceum, nie pamiętam dokładnie, w jakim wieku, ale wzięło się to z anime. Pomyślałam, że to fajne i że chcę tak wyglądać w prawdziwym życiu. Wydaje mi się, że zaczęłam nosić uszy, ogon, obróżkę i resztę rzeczy dopiero później”.

Niestety, ale życie kobiety kot wcale nie należało do przyjemnych. W szkole była wyśmiewana przez rówieśników ze względu na ogromną miłość do kotów. Skutkiem prześladowań było ukrywanie się i postępowanie wbrew własnej woli. Z pomocą przyszło jej ciekawe miejsce, a dokładniej Cat Girl Manor, czyli miejsce, gdzie spotyka się społeczność animal roleplay. Wtedy Kat zrozumiała, że nie jest jedyna.

„Gdy zobaczyłam, że inne dziewczyny też to robią, poczułam się bardziej komfortowo z samą sobą”.

Czym kobieta kot zajmuje się na co dzień?

Jest modelką i bierze udział w różnych imprezach organizowanych w Cat Girl Manor. To właśnie podczas jednej z imprez poznała Robrechta. Obecnie są w szczęśliwym związku, a 31-latka uważa 52-letniego Robrechta za swojego pana…

Często jednak ich związek jest krytykowany ze strony innych osób.

„Moja rodzina i wielu ludzi nie akceptuje tego i nie chce nic słyszeć na ten temat. Jest mi ciężko, ale będę tym, kim jestem bez względu na to, czy inni ludzie to zaakceptują, czy nie. Zawsze czułam się kotem. Jestem szczęśliwa, gdy jestem w moim kocim trybie. Dorastając, musiałam udawać, że jestem normalną osobą, a nie kotem, ale teraz wreszcie mogę być sobą. Mogę wyrażać siebie – wspinać się na drzewa, pić z miseczki, nosić obróżkę i moje kocie uszy. Nikt nie może mi już powiedzieć – Musisz być normalna. Teraz mogę po prostu być sobą”.

Co sądzicie o takiej społeczności jak animal roleplay? Nikomu nie przeszkadzają, a chyba każdy ma prawo, żyć jak chce prawda?

 

To może Cię zainteresować: Widziałeś kiedyś psa grającego w Jengę? Jesteśmy w szoku!

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *