Kiedy poszła do księdza po zaświadczenie, nie sądziła, że wybiegnie z kościoła zawstydzona…

To prawda, że chrzest dziecka jest wielkim wydarzeniem. Co prawda dziecko tego nie zapamięta, ale jego rodzice i najbliżsi z pewnością tak. Trzeba jednak zaznaczyć, że same przygotowania do chrztu mogą okazać się bardzo stresujące. Tak było i tym razem.

Jak się okazuje, wizyta u księdza po zaświadczenie nie zawsze jest zwykłą formalnością. Kobieta, której historię chcielibyśmy Wam przybliżyć, została poproszona o zostanie matką chrzestną. W tym celu potrzebowała specjalnego zaświadczenia od księdza ze swojej parafii.

Pani Amelia nie chodzi codziennie do kościoła i nie żyje zgodnie ze wszystkimi przykazaniami, ale nie jest też ateistką. Wierzy w Boga, a praktykuje wedle swoich potrzeb i możliwości.

Kobieta, idąc do kancelarii parafialnej po odpowiednie zaświadczenie, nie spodziewała się tego, co ją za chwilę spotka. Mało tego, była przekonana, że będzie to zwykła formalność.

W kancelarii parafialnej trafiła na młodego i bardzo nadgorliwego księdza. Trzeba zaznaczyć, że widziała go po raz pierwszy w życiu. Jak wspomina – musiał dołączyć do parafii dopiero w wakacje, kiedy akurat spędzała ten czas poza miastem.

Zdjęcie Kiedy poszła do księdza po zaświadczenie, nie sądziła, że wybiegnie z kościoła zawstydzona... #1

Ksiądz przywitał ją z uśmiechem, co chwila zagadywał i sprawdzał jakieś akta. Po chwili jednak zaczął się prawdziwy wywiad. Po co chce zostać matką chrzestną? Co to znaczy? Jak wspomoże dziecko w wierze? Itp. itd.

Pani Amelii udało się jakość przebrnąć przez wszystkie pytania, aż w końcu zaczął się prawdziwy „egzamin”…

Ksiądz poprosił panią Amelię o wyrecytowanie przykazań kościelnych i wyznania wiary. Pani Amelia wspomina, że ze strachu nie wszystko dobrze powiedziała. Wiele rzeczy już nie pamiętała.

Wtedy właśnie ksiądz oznajmił jej, że w szkole nikt by jej tego nie zaliczył i on również jej nie przepuści. Zaznaczył, że wystawi jej odpowiednie zaświadczenie, dopiero kiedy przygotuje się z „modlitw i katolickiej teorii” i przyjdzie do niego jeszcze raz na zaliczenie.

Pani Amelii odechciało się brania udziału w chrzcie. Z pewnością już nie wróci do tego księdza.

Co o tym myślicie? Czy ksiądz postąpił prawidłowo, przepytując kobietę?

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *