Agresja na drodze! Rowerzysta vs kierowca!

Bardzo często przeglądając internet możemy natknąć się na filmiki z serii agresja na drodze. Część z nich przedstawia sytuacje pomiędzy rowerzystami i kierowcami samochodów.

Bardzo często dochodzimy do wniosków, że to rowerzyści sami powodują takie sytuacje. Filmik poniżej przedstawia zdarzenie, do którego doszło w Poznaniu. Po jego obejrzeniu ciężko wywnioskować, kto tutaj miał rację.

Rowerzysta, jadąc drogą, wystraszył się klaksonu. Nie mógł poruszać się po ścieżce dla rowerów, ponieważ ta aktualnie była w remoncie. Postanowił dogonić kierowcę, aby wyjaśnić mu, dlaczego jechał jezdnią. Kierowca z kolei miał inne argumenty i odmienne zdanie na ten temat.

Pod zamieszczonym filmem możemy przeczytać komentarz autora:

„Jechałem do pracy jezdnią, ponieważ droga rowerowa widoczna na początku filmu, była w remoncie. Kierowca Skody dojeżdżając do mnie zatrąbił (na samym początku filmu), widać to po moim gwałtownym skręcie kierownicą (mocno mnie to przestraszyło), wyprzedzając mnie blisko i do tego praktycznie na przejściu dla pieszych. Postanowiłem dogonić tego kierowcę i zapytać dlaczego trąbił. Kierowca zaczął mi wymieniać błędy jakie popełniłem i od razy przeszedł do czynów, mówiąc do mnie „Będziemy bawić się w kamerki? Ja tu mam gaz, albo spier*** albo go użyję”. Nie daje mi dokończyć zdania, a chciałem kulturalnie mu wytłumaczyć dlaczego nie mogłem tamtędy jechać ścieżką rowerową, dlaczego nie wolno używać klaksonu gdy nie ma zagrożenia i jaką odległość powinien zachować przy wyprzedzaniu rowerzysty, a jako bonus powiedzieć, że zarówno przed jak i za przejściem nie wyprzedzamy”.

Czy potrzebna była ta dyskusja? Kto miał rację? Oceńcie sami?

Podobne Posty

Zostawić odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *